Witam wszystkich czytelników! Jakiś czas temu przeglądając jakieś kolorowe pisemko kobiece natknęłam się na pewną projektantkę. A mianowicie była to Viola lee i jej autorska biżuteria. Po lekturze pisma zaczęłam szperać w Internecie, żeby znaleźć ów biżuterię. Dość szybka ją znalazłam, ale cena mnie powaliła.
Pierścionki z kolekcji projektantki kosztowały 250-350 zł niestety a może i
stety mój ograniczony budżet nie pozwolił mi na ich zakup. Po chwili namysłu i
bliższemu obejrzeniu tych cudeniek stwierdziła, że mogę spróbować takie coś
zrobić. Na początku nie bardzo wiedziałam jak one są wydziergane. Po kilku
nieudanych próbach wreszcie wyszedł pierwszy może nie idealny, ale mógł być. Z
racji tego, że nie potrafię robić na drutach, a szydełko nie dawało takiego efektu
pokusiłam się o zakup tzw. laleczki dziewiarskiej i to był strzał w dziesiątkę.
To właśnie na niej wypłatam spody do moich pierścionków a na wierzch przyszywam
kryształki svarowskiego w różnych kolorach. Oto jak wychodzą:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz